Koc „syreni ogon”

Skończyłam ten koc dobry tydzień temu, a może nawet dwa, ale czasu na zrobienie wpisu nie było.Robić od razu fotki już się nauczyłam, bo przeciąganie zrobienia zdjęć w nieskończoność źle się kończy, przynajmniej dla mnie!! Do dzisiaj wspominam sweter, który sprułam zanim zdążyłam sięgnąć po aparat… Trochę mi go szkoda, …

Jesień w warkocze

Nie zdążyłam wczoraj napisać do końca tego posta, dlatego kończę go i publikuję dzisiaj.A tak bardzo chciałam wczoraj, ze względu na to, że to właśnie wczoraj 23 września o godzinie 9:50 rozpoczęła się astronomiczna jesień.Ale to nic. Przecież dzisiaj też jest jesień!! Moja jesień (i zima pewnie też) będzie … …