Dzień dobry!!

Ostatnio dużo mówi się na temat motywacji, że aby osiągać cele trzeba być zmotywowanym.
Tylko co to właściwie tak naprawdę oznacza? Czy każda motywacja wygląda tak samo??
Powiem Wam tyle, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale od ekspertów się uczę – np. od Pani Swojego Czasu – wejdźcie koniecznie jeśli ktoś nie zna, bardzo polecam!!

Na swoim przykładzie opowiem Wam jak to u mnie z motywacją, a częściej z jej brakiem bywało.

Jak wiecie lubię robić na drutach i na szydełku, lubię też poznawać nowe techniki, które najczęściej po sprawdzeniu – czy dam radę to zrobić? – odchodzą w zapomnienie.
Prowadzę fanpage, kanał na YouTube, grupę na Facebooku, do wielu innych grup należę, mam konto na Instagramie, podglądam Pinterest. Nie piszę tego żeby się pochwalić tylko uzmysłowić w ilu miejscach „bywam” i z ilu miejsc czerpię inspiracje.

I tu są dwie strony medalu – oglądam piękne prace i od razu mam ochotę robić coś nowego!! Od razu w głowie kiełkuje pomysł na to, jak ja by mogła to zrobić!! No i wszystko fajnie. Jest tylko jedno ale…

Ale te wszystkie inspiracje pojawiają się tak szybko i często, że moim problemem stało się…. skakanie z projektu na projekt, z robótki na robótkę….
Tak, jest to problemem dla mnie, bo takich odłożonych robótek na później uzbierało się wiele.
Niektóre z nich wydawały mi się stare i niemodne, nie warte wracania do nich…. Bo przecież ciągle powstaje coś nowego – wzory, projekty, kolory, fasony…

Zdradzę Wam jak ja sobie z tym radzę – z nieodkładaniem na później i z tym, żeby skończyć najpierw jedną robótkę i dopiero wtedy zacząć kolejną.
Próbowałam planowania w kalendarzu, rozpisywania sobie robótki na dni – ale to nie przyniosło pożądanego efektu.

Na mnie działa tylko motywacja w grupie, a ściślej mówiąc w grupce.
Nasza grupka to 7 fajnych babeczek, robiących na drutach i na szydełku. Mamy utworzoną prywatną grupkę na komunikatorze i co drugi dzień piszemy wiadomości o tym co robimy, na jakim jesteśmy etapie, szukamy pomysłów i inspiracji, pomagamy sobie.

Dlaczego taka mała grupka jest lepsza? Przecież istniej tyle fajnych grup!!
Tak to prawda, ale w takiej kameralnej grupce mamy szansę aby się poznać bliżej, nie jesteśmy narażone na niemiłe komentarze i dzięki temu możemy poczuć się o wiele swobodniej, mamy szansę bardziej się otworzyć i zwierzyć ze swoich problemów… Musimy też od początku jasno określić zasady jakie będą obowiązywać w naszej kameralnej społeczności – czyli dni i godziny, w których się komunikujemy, co kto robi, ile potrzebuje na to czasu i co ważne – jeśli ktoś chce grupy odejść to po prostu odchodzi!! Najważniejsza zasada – nic na siłę. Taka forma musi odpowiadać wszystkim uczestnikom, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie.

Pozdrawiam wszystkie kobiety z mojej grupki motywacyjnej!!

Dlatego zachęcam Was jeśli macie podobny problem łączcie się chociażby w pary i motywujcie nawzajem!!

Uwaga!!
Jeśli absolutnie nie potrzebujesz takiej motywacji, a raczej nazwałabym to monitorowaniem postępów, to ten pomysł nie jest dla Ciebie!!
Jest wiele osób, które nie potrafią rozpocząć nowej robótki, jeśli nie skończą poprzedniej.
I takim osobom zazdroszczę!! Tak pozytywnie oczywiście 😉

A to moja ostatnia robótka, która bardzo opornie mi idzie, ale dzięki koleżankom z grupy – są postępy!! Już niedługo będę mogła pochwalić się Wam efektem końcowym 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *